Porozumienie bez Barier

Standardowe drugie pytanie skierowane do nas kiedy poznajemy nowych ludzi? (Zaraz po ‚Jak macie na imię?’):

‚W jakim języku się porozumiewacie?’ I bynajmniej nie mają na myśli teorii ‚Faceci są z Marsa, a kobiety z Venus’…

Mój mąż jest Francuzem. Ja Polką. Mieszkamy na Wyspach. On polskiego zaczął się uczyć kilka lat temu. Idzie mu całkiem nieźle, pomijając deklinację rzeczownikówi czasowników, akcent, trudności z czasami i brak słownictwa. Jak dla mnie i tak jest mózgiem. Ja po francusku się dogadam, ale o klimacie południowej Ameryki i jego wpływie na zachowania ludzi nie pokonwersuję (bo i po co??). Angielski z kolei przychodzi nam już naturalnie. Staramy się mówić po polsku, od nie dawna też trochę po francusku, żebym się mogła uczyć, ale angielski jest jednak wszechobecny, szczególnie kiedy jesteśmy zmęczeni, nie chce nam się wysilać albo rozmawiamy na zbyt poważne tematy, żeby ryzykować nieporozumienia językowe!

No i do tego on jest z odległego Marsa a ja z Venus. Uczę się powoli jego osobistego języka. Wiem już, że kiedy on mówi ‚Nie chcę wrócić póżno’ (wychodząc do swojego najlepszego przyjaciela) to ma na myśli to, że wróci około północy. Albo kiedy jesteśmy w pubie i on, patrząc na moje odkryte ramiona mówi ‚załóż coś na siebie’, to nie dlatego, że nie docenia starań, jakie włożyłam w mój wygląd, żeby mu się podobać, ale po to, żeby ochronić mnie przed spojrzeniami tych wszystkich ‚wygłodniałych ***’.

On bardzo by chciał, żebym potrafiła czytać jego myśli (i vice versa!). Na razie jeszcze słabo mi ta sztuka wychodzi i przeważnie reaguję bezpośrednio na jego słowa, źle interpretując ich znaczenie lub z góry zakładając, że mają negatywne znaczenie. Błąd siostro! Muszę zacząć bardziej słuchać się swojego serca i formułować swoje odpowiedzi w oparciu o to co wiem, a nie o to co czuję w danym momencie (jak złość, zawód, smutek, rozdrażnienie… tu wpisz odpowiednie).

Jedno jest pewne. Jeśli nam, z całym tym dodatkowym językowym bałaganem udaje się jakoś zawsze dojść do konsensusu: jest nadzieja!


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s