Randka z Mężem

Po ślubie już nie trzeba się starać. Kiedyś wypadało jeszcze chodzić na siłownię i do fryzjera, żeby jakoś wyglądać, ale teraz? A po co, przecież już go/ją upolowałam!

Tak właśnie staram się NIE myśleć. Tak się składa, że czuję się z moim mężem komfortowo (przeważnie!) w rozciągniętych dresach i nieuczesanych włosach.  Mimo wszystko, staram się dla niego starać! Wiem, że on kocha mnie taką jaką jestem, i z rana, i po całym dniu, ale wiem też, że odrobina wysiłku nikomu nie zaszkodzi, a wręcz przeciwnie, sprawi, że być może on, pomimo upływającego czasu będzie na mnie patrzył jak na swoją wyjątkową żonę, a nie tylko dobrą przyjaciółkę…

Wiem, że może to brzmieć jak poradnik dla Pani Domu z 1950, ale kiedy jestem cały dzień w domu, staram się przed jego przyjściem chociaż trochę odświeżyć i niekoniecznie otworzyć mu drzwi w starej piżamie i wczorajszym make-upie. Nie zawsze się to udaje, ale cel jest szczytny!

A z serii ‚z życia wzięte’ (a propos starania się i porozumienia francusko-polskiego)

T. wraca do domu przed naszą rocznicową randką i patrząc na mnie (ubraną w dżinsy i super top), mówi po polsku ‚Myślałem, że ubierzesz się ładnie‚, co w jego rozumieniu oznaczało ‚elegancko’ (bo sama mu to wcześniej sugerowałam;p). Nie muszę chyba dodawać, że moja reakcja była daleka od radości i musiało minąć trochę czasu zanim doszliśmy do wnioski, że zawiniło słownictwo, a nie chęć mojego męża, aby mnie koniecznie zranić w dzień naszej rocznicy.

Lekcja: Zanim zaczniesz płakać, upewnij się, że masz powód!

W każdym razie, fajnie, że mogłam się wystroić tylko dla mojego męża na naszą rocznicową randkę; wiem, że on to docenił (tak, ubrałam się ‚ładnie’!).


2 thoughts on “Randka z Mężem

  1. Cóż, nie do końca się z tym zgodzę. Jeśli „ładnie” i „elegancko” oznacza dla kogoś to samo, to o czymś świadczy. Tak samo jeśli mąż jest rozczarowany na widok żony w dżinsach, dowodzi różnicy spojrzenia na dress code. To zaś z kolei dowodzi znacznych różnic w upodobaniach. Moim zdaniem niezbyt dobrze to związkowi wróży.
    No, ale może nie upierajmy się przy wróżbach…:))

    1. Być może nie wyraziłam się jasno! Rano dałam T. do zrozumienia, żeby moglibyśmy się ubrać elegancko na rocznicę, więc kiedy zobaczył mnie wieczorem w jeansach (a jest Francuzem) zamiast powiedzieć „miało być elegancko”, powiedział „ładnie”, mimo że podobałabym mu się zarówno w jeansach jak i w małej czarnej!
      A co do sposobu ubierania się, to faktycznie mamy inne upodobania, choć raczej nie przewiduję z tego powodu rozwodu heh. Ten Potrójny sznur który nas oplata jest zbyt silny… Pozdrawiam serdecznie!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s