Silaczka

Zdalam sobie ostatnio sprawe, ze jestem slaba! Latwo sie zniechecam, a w obliczu wiekszych trudnosci, nie jestem w stanie dac juz z siebie wiele.

Ostatnie poltora miesiaca uplynal w taki wlasnie sposob. Przychodzilam do domu po pracy i mialam wrazenie, ze wszystko co mialam, rozdalam juz innym i nic juz nie zostalo dla mojego Meza. Nie chcialo mi sie gadac, opowiadac o moim dniu, ani ustalac szczegolow wizyty znajomych w weekend. Przestaly mi przeszkadzac naczynia w zlewie, ubrania rozrzucone po pokoju (no dobra, przeszkadzaly mi, ale nie mialam sily nic z tym zrobic!). Ostatnia rzecza na jaka mialam ochote to gotowanie obiadku.

Bylam po prostu slaba. Wyczerpana fizycznie i psychicznie. Jak juz wczesniej pisalam, Mezus spisal sie swietnie, bo od razu przejal to wszystko, co wczesniej bylo bardziej moja domena (bo pracowalam glownie z domu). I chwala mu za to!

I to byl taki szczegolny czas, do ktorego ‚mialam prawo’. Ale kiedy zaczal sie troche przeciagac i zauwazylam, ze T. zuzyl juz cala swoja dodatkowa energie, ktora we mnie inwestowal, pomyslalam, ze chyba czas wydobyc cos z siebie. Ta moja sile, ktora jest we mnie i ktora tez moge oferowac mojemu Mezowi. Nie musze byc (i nie jestem!!) ta ‚slaba’ plcia, delikatna kobietka, ktora rozsypuje sie, kiedy wiatr trudnosci zawieje mocniej. Dobrze wiedziec, ze moge polegac na mojej drugiej polowce, ze kiedy jedno z nas ma gorsze dni, drugie zawsze go wesprze.

Ale wiem tez, ze mam w sobie wielka sile, z ktorej chce zrobic pozytek. Zdaje sobie sprawe, ze ten ostatni czas byl tylko mala probka problemow, z ktorymi bedziemy sie jeszcze musieli zderzyc. I wiem, ze nie zawsze bede mogla od nich uciec, skulic sie na kanapie i udawac, ze nie istnieja. Wiem, ze mam w sobie sile i madrosc (ktore nie pochodza ode mnie), aby im sprostac.

Wiem tez, ze sa dookola mnie inni (w moim przypadku byl to m.in. moj wspanialy Maz!), ktorzy moga byc w jeszcze gorszej sytuacji, a moj usmiech, mile slowo moze wiele dla nich znaczyc. Szczegolnie jesli wiedza, ze moja sytuacja nie jest rozowa.

             „Wystarczy ci mojej łaski. Moc bowiem w słabości się doskonali”.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s