Pogrzeb Ukochanego

‎Wyobraź sobie, że wybierasz się na pogrzeb swojego ukochanego. Podjeżdżasz pod kościół, parkujesz samochód, wysiadasz. Wchodząc do kaplicy, słyszysz swoją ulubioną pieśń. Widzisz twarze przyjaciół i rodziny. Czujesz ich smutek, a jednocześnie radość, że mieli przywilej znać twego męża. Podchodzisz w stronę ołtarza, zaglądasz do trumny i… nagle widzisz samą siebie. Z niedowierzaniem uświadamiasz sobie, że jest to twój własny pogrzeb, który odbywa się za trzydzieści lat. Ludzie tu obecni przyszli, by wyrazić swoją miłość i wdzięczność za twoje życie. Zupełnie zszokowaną prowadzą cię na miejsce i wręczają ci program uroczystości.

Rzucasz okiem na program, który masz w ręce, i widzisz, że będzie przemawiał twój mąż. A teraz pomyśl długo i poważnie.

• Co chciałabyś, żeby twój mąż powiedział o tobie po tylu latach małżeństwa?Jaka jestem zona okladka_FRONT[7]
• Jakie cechy twojego charakteru chciałabyś, żeby zapamiętał?
• Jak chciałabyś, żeby opisał łączącą was więź miłości?
• Jakiego rodzaju miłość chciałabyś, żeby otrzymywał od ciebie przez te wszystkie lata?

Kiedy dogłębnie przemyślisz te pytania, zanotuj swoje myśli i odczucia. To ćwiczenie pomoże ci odkryć, jakie są twoje najgłębsze wartości, kim pragniesz się stać jako żona. Jeśli chcesz żyć ze świadomością końca, temu obrazowi musisz podporządkować później wszystkie swoje wybory, codzienne i ukryte. Przyjrzyj się każdej dziedzinie swojego życia – temu, co masz zamiar zrobić dzisiaj, jutro, w przyszłym tygodniu, w przyszłym roku; temu, w jaki sposób decydujesz się spędzać czas ze swoim ukochanym. Postaraj się spojrzeć na to w kontekście całości – tego, co naprawdę ma dla ciebie znaczenie.

Fragment pochodzi z książki Lindy Dillow „Jaką żoną jestem”.


2 thoughts on “Pogrzeb Ukochanego

  1. Widzę, że czytanie i robienie zadań idzie pełną parą. :) Bardzo mi się podobało to zadanie, człowiek zupełnie z innej strony zaczyna patrzeć.

    1. Taak! Jak na razie ta ksiazka jest dla mnie sporym wyzwaniem. To bylo dosc mocne przezycie, zastanowic sie nad tym jak moj maz myslalby o mnie po mojej smierci… Ale przeciez trzeba czasem spojrzec na ten wiekszy obraz zeby zmienic swoje codziennie nastawienie…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s