Niejedno Ma Imię

Pozmienialo sie troszke u nas od slubu. Niby nie wiele, a jednak. Jestem pewna, ze kocham T. jeszcze mocniej niz w nasz w wielki dzien, a paradoksalnie dzisiaj nasze codzienne zycie wymaga duzo wiecej staran niz rok temu.

Wtedy jakos tak bez problemu mi to wszyskto przychodzilo. Rzucil ubrania na podloge? No dobra, przeciez podniose, zaden problem. Nie pomyslal o obiedzie? Przeciez pracuje duzo, normalna rzecz. Pojde do sklepu i upichce cos szybko. Ma dzis zly humor? Normalna rzecz,  tez mi sie zdarza. Powiedzial cos przykrego? Na pewno nie mial tego na mysli, szkoda naszego wspolnego czasu na dasanie sie.

Dzisiaj podejmuje te decyzje (lub nie) z wyboru. Nie rzadko z wielkiem wysilkiem.

Zdaje sobie sprawie, ze nic wartosciowego, a szczegolnie szczesliwe, spelnione malzenstwo, nie przychodzi bez wysilku.

Wiem, ze On pewnie nie zauwazy, ze podnioslam, zlozylam i wlozylam ta koszule do szafki. Male szanse, ze zda sobie sprawe z tego jak ciezko bylo mi zagryzc usta, widzac, ze robi cos nie po mojej mysli. Moze nigdy nie dowie sie, o tym, ze przelozylam spotkanie z kolezanka, zeby spedzic ten wieczor z nim, bo wiem, ze tego potrzebowal. I o tym, ze cala soba sluchalam jego historii po dlugim, stresujacym dniu; mimo, ze nie marzylam o niczym innym jak snie.

Ciezko jest podjac takie decyzje kierujac sie emocjami.

Kiedy jestesmy wkrzurzone, zawiedzione, zmeczone… wielka milosc jest rzadko tym, co czujemy.

Lepiej jest wtedy kierowac sie decyzja, ktora podjelam juz wczesniej. Ze BEDE go kochac.

I niech ta milosc ma nieskonczona liczbe imion…

Niejedno ma Imie

 


6 thoughts on “Niejedno Ma Imię

  1. Żono, nie bądź taką męczennicą! Wskaż mi fragment Pisma, który mówi „Umartwiajcie się, bracia i siostry, bądźcie załamani…”. Nie trafiłam na taki. Starasz się, kosztuje cię to sporo wysiłku, a ten wysiłek mogłabyś przeznaczyć na nauczenie się bardziej luzackiego podejścia i optymizmu. Przykład: rzucił skarpetki na podłogę. Mówisz mu: najdroższy, wprowadzono na naszym terytorium rozporządzenie, że żadna sztuka garderoby, która nie znajdzie się w koszu na brudy, nie zostanie uprana. I obdarzasz go promiennym uśmiechem.
    Uśmiechem. Bo nie jesteś męczennicą, tylko jego ukochaną ŻONĄ! I nie wahaj się mu przypomnieć :)

    1. Masz troche racji mowiac, ze odrobina wiecej luzu by mi sie przydala, to fakt!;)
      Ale tez to codzienne (jakoby nie cudowne!!) wspolne zycie wymaga jednak sporo wysilku i nie zawsze chce sie powtarzac cos po raz kolejny albo nawet w ogole cokolwiek mowic. I wtedy i tak staram sie robic to, co ‚sluszne’. I zamiast sie wkurzac, gadac… to podnosze ta skarpetke. Po prostu, bo go kocham…;)

      1. Okej, racja. Wiesz co moja dawna współlokatorka robiła, kiedy zostawiałam (przez przypadek ;) ) brudne ubrania na podłodze w łazience? Zanosząc się śmiechem, rzucała mi je na głowę, wymyślała jakieś głupawe przezwiska dla mnie. To właśnie ta dziewczyna nauczyła mnie, że wyluzowanie i uśmiech są lepsze niż postawa „mam beznadzieją współlokatorkę/męża, bo nie zbiera po sobie skarpetek”…

  2. Piękne rozważania, choć trudne. Umieranie „dla siebie” z miłości do drugiego… Miłość jako decyzja, podejmowana każdego dnia i to niejeden raz w ciągu dnia, gdy tak bardzo sami czegoś potrzebujemy… – a tu drugi człowiek i jego potrzeby, pragnienia, oczekiwania, emocje, nerwy, zmęczenie… Zwłaszcza, że słowa przychodzą o wiele łatwiej niż ich urzeczywistnienie… Wiele sił Wam życzę na tej wspólnej drodze i wzrastania we wzajemnej miłości :)

    1. Tak, bardzo trudne… Dlatego tez napisalam, ze czasem udaje mi sie ta dobra decyzje podjac, ale czesto nie…

      Ale wazne jest chyba to, ze sie staramy i probujemy tez te male starania w drugiej osobie dostrzegac i doceniac. Dziekuje Ci bardzo Miletta. Tobie w takim razie tez? Dobrych decyzji na co dzien! x

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s