Święta Bez Niej

“Byliśmy małżeństwem przez 50 lat. Przez ostatnie 5 jeździłem do niej codziennie do domu opieki. Miała Alzheimera. Nie ma jej z nami od lutego. To będą pierwsze Święta bez niej. Moje obydwie córki zapraszają mnie do siebie, ale nie, będę sam, chcę być sam w te Święta”…

Starszy człowiek opowiedział mi swoją historię w autobusie. Ot tak. Możliwe, że to tylko dlatego, że miał w sobie odwagę paru piw. Czułam, bo siedział zaraz przy mnie. Położył nawet swoją rękę na mojej. Widać na tej ręcę było każde zmartwienie, każde szczęście, każdą przeżytą chwilę.Każdy mały żart, którym podzielił się ze swoją żoną.

Wysiadł z autobusu i z pewnością nigdy się nie dowie jaką pustkę uczynił w mojej duszy tymi paroma zdaniami.

W tej trwajacej już na dobre Świątecznej bieganinie… niech się liczy to, co się liczy naprawdę. Ta chwila z osobą, którą kochasz – drugiej takiej już nie będzie (i osoby i chwilii).

W tej pięknej i magicznej euforii dekoracji, prezentów i planów, oby Boże Narodzenie miało szansę odbyć się w naszych sercach codziennie, przynosząc nam najpiękniejsze dary jakie możemy otrzymać. Pokój, radość, miłość…

Spieszmy się kochać ;*


2 thoughts on “Święta Bez Niej

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s