Kłótnia Małżeńska

klotnia logo

Dobra kłótnia nie jest zła.

Absolutnie nie lubię się kłócić z moim mężem. To kompletna strata cennego czasu, który nam został dany. A kto wie ile jeszcze dni, miesięcy i lat nam zostało (oby wiele, wiele lat!).

Tak jak w tą sobotę, kiedy mieliśmy wyjść na randkę (polecam randkowanie z Mężem!). Ja, wyszykowana, wystrojona, gotowa do wyjścia, a tu bach, wielka kłótnia! Pozwólcie, że nie wdam sie w szczegóły, chociaż przyznam że powód kłótni nadaje się na osobny post…

I nie wyszliśmy. To znaczy ja wyszłam. Zaczerpnąć świeżego powietrza. I całe szczęście, bo kto wie do czego by doszło!

Pospacerowałam, ochłonęłam I spotkaliśmy się w połowie drogi, ponieważ on postanowił zrobić to samo.

O ile łatwiej się rozmawia, kiedy emocje już opadną…. Na spokojnie. Kiedy mieliśmy już chwilę, żeby przeanalizować sprzeczkę z perspektywy naszego partnera. Okazuje się, że kwestia która przed paroma minutami była sprawą życia i śmierci, nagle zupełnie traci na ważności…

I już wtedy żałuję tego straconego czasu…. Tych nieprzemyślanych słów, rzuconych w przypływie złości.

Niektóre kłotnie zupełnie nie są warte analizowania, tłumaczenia i roztrząsania na jednostki pierwsze.

Ale niektóre są. Bo często są wołaniem duszy, odzwierciedleniem problemu, który woła o rozwiązanie. Być może zawsze droczysz się o pewną drobnostkę, która może wydawać się bez znaczenia, ale jest tylko wierzchołkiem gory lodowej? A gdyby ktoś zapytał Cię, tak na prawdę, na spokojnie, patrząc Ci w oczy, dlaczego masz z tym problem, być może uzmyslowiłabyś sobie, że ten problem sięga daleko wstecz… I być może czas sobie z tym poradzić. Bo inaczej ta mała, siedząca w Tobie bomba będzie wybuchać za każdym razem gdy ktoś natknie się na pozornie wyglądający zapalnik…

Jestem pewna, że kiedy naprawdę zadasz sobie i Bogu pytanie ‚co tak na prawdę’ mnie w tej sytuacji zdenerwowalo? Czy to aby na pewno był tylko jego niewinny komentarz / to, że o czyms zapomniał?’, uzyskasz odpowiedź, wskazówkę, która wyprowadzi Cię z tego labiryntu zranienia.

Być może ten głęboko ukryty problem dotyczy tylko Ciebie, Twojej przeszłości, a być może dotyczy Was obu, Waszej relacji – czegoś, co nie zostało do końca wyjaśnione, przegadane, przemodlone…

Czasem kłótnie są dobre. Bo pokazują nam te sprawy, z którymi jeszcze musimy się uporać. Jako jednostki lub jako para. Tak czy inaczej, nie czekaj aż ta bomba znowy wybuchnie. Wykorzystaj tą okazję, żeby dojść do sedna sprawy. Prawda może być ukryta bardzo głęboko, często pod grubymi warstwami lat.

Nie czekaj. Być może wolność jest tuż za rogiem.


18 thoughts on “Kłótnia Małżeńska

  1. Przypomniałaś mi, że dawno nie byłam z mężem na randce. Mam taką teorię: im mniej randek, tym więcej kłótni :)) Dlatego już zaczynam planować (randkę oczywiście)! Dzięki za budujący post o kłótni.

    1. Randka wazna rzecz! Rozmowa na spokojnie, w cztery oczy… wsluchanie sie w siebie, swoje potrzeby, troski… potrzebujemy tego zeby nasz zwiazek nie stal w miejscu lub, co gosza, zebysmy przestali znac osobe z ktora juz tylko dzielimy dom… My lubimy tez na dlugie spacery chodzic. Nie trzeba sie stroic, stresowac i taka przyjemnosc jest za free;) Pozdrawiam!

  2. Kłótnie budują. Ale tylko te bez krzyków. My mamy jedną prostą zasadę. Kiedy któreś już czuje, że nie wytrzyma, że za chwilę wybuchnie, mówi „stop”. I mamy ciszę do odwołania, aż emocje opadną. Działa! ;)

    1. Bardzo fajna zasada. Rozmawialam ostatnio o tym ze znajomymi babami: o tym jak podniesiony glos i mocne slowa moga podcinac skrzydla naszym Mezom, pokazujac im taka postawa brak szacunku. Wyprobuje Twoja zasade nastepnym razem….!

      1. A ‚Żebrowej’ w takim razie dziekuje! Zarówno jak i Eli W choc Ela się chyba jeszcze nie ujawniła?:)
        Żebrowa mądrze mówi, niezależnie od wieku! Bardzo ale bardzo nie chciałabym dotrzeć nigdy to takiego stadium ‚nielubienia’… Słowa mają moc…..!

      1. Emocje robią z ludzi idiotów. Z jednej strony się nawrzeszczy, jeden drugiemu nawrzuca, jest niby oczyszczenie atmosfery… Ale słów się nie cofnie, raz się „wyładowując” i mówiąc coś ostrego/złośliwego w emocjach z jednego problemu, tworzy się 10 nowych, bo po złośliwościach, nawet jak się przeprosi, już inaczej się odbiera kolejne zdania. Takie złośliwości bardzo szybko wchodzą w nawyk, tak się zbiera wszystko, zbiera, zbiera i się ludzie w końcu „znielubią”, a to już jest dużo cięższe do odbudowania. Nie opłaca się.

      2. Ty to za mądra jesteś jak na swój wiek (tu głos z kampanii społecznej: „Nigdy nie wiadomo, kto jest po drugiej stronie” ;D ).

        Żebrowa słusznie zauważyła (u mnie w komentarzach), że ona pierwsza poleciła mi Waszego bloga, dopiero później Ela W..

      3. Pierwszą radą jaką dostalismy od znajomego Pastora po ślubie bylo ‚Jesli macie sie kłócić, to kloćcie się nago’. ;)

    1. Dziekuje ze przeczytalas.. to byl jeden z tych napisanych jednym tchem, w przyplywie natchnienia…
      Lejla – to Twoje prawdziwe imie? Bo piekne bardzo…
      A na bloga Twojego bede zagladac…!

      1. A dziękuję i zapraszam. Nie, imię mam trudniejsze w wymowie (Weronika), więc mój brat, kiedy był Mały wołał do mnie Lejla – skąd mu się to wzięło nikt nie wie ;)

        Znajoma mi poleciła Twój wpis po mojej kłótni małżeńskiej ;)

      2. Weronika – tez piekne ale pewnie trudne imie to wypowiedzenia dla Malego Czlowieka;)
        Ciesze sie bardzo, ze zajrzalas I dziekuje Znajomej za polecenie!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s