Sama Nie Dam Rady

bezinteresowna miłość

BEZINTERESOWNA MIŁOŚĆ

Dostałam wczoraj od T. taką porcję miłości, że się aż poryczałam.

Nie tylko dlatego, że okazał mi miłość w jakiś wyrafinowany sposób; to była mała rzecz; ale dlatego, że zrobił to w sposób zupełnie bezineteresowny, nie oczekując niczego w zamian…

Nie był to oczywiście pierwszy raz, ale tym razem uderzyło mnie to jakoś mocniej.

To był jeden z tych momentów kiedy pomyślałam ‘Aaa to tak to ma na prawdę wyglądać! To właśnie taką miłością nas kochasz Tato…’ Taką miłość mamy dostępną na wyciągnięcie ręki, żebysmy mogli dzielić się nią z tymi wokół nas. A szczegołnie z tą osobą, z którą dzielę życie.

Choć wiadomo, nie możemy ofiarować czegoś, czego sami nie mamy…

Nie mam pojęcia jak ludzie dają radę utrzymać zdrowe, szczęśliwe związki bez Jego pomocy, bez Jego miłości? Ja wiem, że sama nigdy nie dałabym rady. Przeżylibysmy pewnie rok, dwa, trzy, może dłużej.. starając sie, ‘pracując nad sobą’, rozmawiając dużo… Co oczywiście jest bardzo ważne. Ale to niesamowite mieć świadomość, że mam Jego miłośc w sobie, to On daje mi wszystko to, co potrzebuję, żeby być lepszą żoną, córką, przyjaciółką, pracownicą…

To On jest moim głównym źródłem z którego mogę czerpać o każdej porze dnia i nocy. I to źródło nigdy nie wyschnie.

Wiadomo, łatwo nie jest.

  • Jak posprzątałam mieszkanie 3 razy z rzędu, to jak tu nie oczekiwać, że tym razem ‘jego kolej’?
  • Jeśli on kupił sobie nowe buty, to dlaczego ja bym nie miała?
  • Już chyba z 5 razy wstawałam ostatnio z kanapy, żeby zrobić mu herbatę, teraz czas na niego!

I tak dalej….

Ale co by było gdyby każde z nas zdecydowało się postawić potrzeby partnera na pierwszym miejscu?

Gdybym to ja dbała o to, żeby mój Mąż był szczęśliwy i spełniony, a on dbał o to samo w moim imieniu?

A co jeśli ja ciągle się staram, a nie widzę tego samego z jego strony? Patrz wyżej…

Dlatego wiem, że jesli codziennie nie zaczerpnę miłości z mojego źródła, nie będę jej mieć wystarczająco, żeby kochać bezinteresownie.

Miłość cierpliwa jest,
łaskawa jest.
Miłość nie zazdrości,
nie szuka poklasku,
nie unosi się pychą;
nie dopuszcza się bezwstydu,
nie szuka swego,
nie unosi się gniewem,
nie pamięta złego;
nie cieszy się z niesprawiedliwości,
lecz współweseli się z prawdą.
Wszystko znosi,
wszystkiemu wierzy,
we wszystkim pokłada nadzieję,
wszystko przetrzyma.
Miłość nigdy nie ustaje,
[nie jest] jak proroctwa, które się skończą,
albo jak dar języków, który zniknie,
lub jak wiedza, której zabraknie.

1 Koryntian 13:4-8

 

 


9 thoughts on “Sama Nie Dam Rady

    1. Fajnie to podsumowałaś :) Naiwni też ci którzy myślą, że po ślubie juz nie trzeba się starać I pracować nad tą miłością… że każdego ranka obudzimy się, chcąc nie robić nic innego jak ‚służyć’ naszemu partnerowi;)

  1. Z tym budowaniem bez Boga to ja mam zagwozdkę zawsze. Znam niezbyt udane małżeństwa budowane z Bogiem i piękne, szczęśliwe małżeństwa bez Boga. I tak się zastanawiam, o co chodzi? Co jest nie tak w pierwszym przypadku (choć z drugiej strony myślę, że ciężko mówić o nieudaniu – w końcu Bóg ludzi z takich bagien wyciąga, że nikomu się to nie śniło, więc jestem pewna, że ostatniego słowa jeszcze nie powiedział;)) i co takiego robia ci drudzy. I czy rzeczywiście jest bez pomocy Boga, jak twierdzą, czy Bóg im tak jednak pomaga cichaczem.;)

    1. Tak, wiem dobrze co masz na myśli, też nie raz o tym myślę… Z pewnością każdy związek i każda para ma swoje powody dla których coś się nie udaje, mimo że próbowali lub zaczynali buować swoją relację z Bogiem.. Ale czasem jest tak, że ludziom wydaje się, że budują coś z Bogiem, a tak naprawdę On jest tylko dodatkiem, dekoracją w ich związku, a nie partnerem, spoiwem wszystkiego. Z obserwacji wiem tez, ze czasem to nie jest tak, ze Bog nam ‚nie pomaga’ ale to my, np nie chcemy poradzic sobie z jakims problemem ktory moze zatruwac nasza relacje.
      Przyczyn może być wiele; nie nam oceniać…
      Co do drugiej kategorii… jesli sa szczesliwi to wspaniale! I mysle sobie o ile jeszcze bogatszy i glebszy moglby byc ich zwiazek gdyby jeszcze oprocz serca, emocji, ciala i umyslu, dodali Ducha….

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s