Skąd Mam Wiedzieć, Że to TEN?

SONY DSC

W zeszłym tygodniu, na babskiej posiadówce, moja dobra kumpela zapytała: ‘Skąd mam wiedzieć że to Ten?’.

Wiele z nas się nad tym zastanawia. Szczególnie kiedy czujemy, że on może zadać TO pytanie w każdej chwili. Albo kiedy już powiedziałyśmy ‘tak’; przygotowania do ślubu ruszyły pełną parą, a my ciągle się wahamy…

Nie ma nic dziwnego w tym, że dopadają nas wątpliwości. W końcu to jedna z najważniejszych decyzji jaką podejmiemy w życiu (jak dla mnie, druga najważniejsza). Decyzja, która prawdopodobnie zmieni bieg naszego życia i której nie powinno się podejmować pod wpływem emocji.

Tak więc wątpliwości są normalną reakcją. Ale czym innym są chwile, w których dopada nas zwątpienie (bo widziałam, że nie umył naczyń w swoim domu – ‘Czy u nas też tak będzie?’), a czym innym ciągły brak pokoju w sercu, strach przed dniem, w którym on przede mną uklęknie, bo nie wiem co mu odpowiem, a boję się zranić jego uczuć…

Być może masz zupełnie inne odczucia. Nie możesz się wręcz doczekać aż będziesz czyjąś Żoną. W końcu będziecie mogli spędzać całe dnie (i noce) razem, będziecie wracać do tego samego domu. Nie mówiąc o tym, że w końcu będziesz mogła zacząć planować swój wymarzony ślub i zlepić te wszystkie zdjęcia z Pinterest w rzeczywistość!

W obu przypadkach musimy wiedzieć, że podejmujemy dobrą decyzję. Mieć w swoim sercu świadomość, że oboje nie jesteśmy idealni, ale wiem, że to jest ten z którym chcę spędzić resztę mojego życia, na dobre i na złe. I że to właśnie z tą osobą połączył mnie Bóg.

Na sprawdzanie ‘czy to ten’ nie ma niestety aplikacji. Ale poniżej podaję parę pytań i zagadnień, które powinnaś rozważyć, zanim powiesz TAK.

 – – – – – – – – – – – – – – – – – 

1.       Jeśli pewnego dnia podjęłaś decyzję o przyjęciu Jezusa do swojego serca, masz w sobie też Ducha Świętego. On jest Twoim przewodnikiem. Jeśli szczerze staniesz przed Bogiem i poprosisz go o odpowiedź w tej sprawie, On cię pokieruje. Będziesz czuła w swoim sercu czy związek w którym jesteś jest od Boga czy nie.

2.       Jeśli chcesz, żeby Bóg był w Twoim życiu na pierwszym miejscu, mężczyzna z którym chcesz się związać musi mieć taki sam priorytet.

3.       Nie zakładaj, że po ślubie twój chłopak się zmieni. Jeśli nie jesteś w stanie sobie wyobrazić życia z nim na co dzień z osobowością, charakterem i upodobaniami jakie ma teraz, małżeństwo nie jest dobrym pomysłem. Oczywiście, że zmieniamy się, nasz charakter się z czasem kształtuje (często na lepsze, szczególnie kiedy twoim przykładem jest Jezus), ale nie możesz wyjść za kogoś mając nadzieję, że kiedyś będzie inny.

4.       Czy macie podobną wizję na życie? Jeśli jego marzeniem i powołaniem jest bycie misjonarzem lub podróżnikiem na krańcach świata, a ty nie wyobrażasz innego życia niż w twoim miasteczku, otoczona rodziną, to możecie napotkać problemy w przyszłości. Co jeśli ty marzysz o wielkiej rodzinie w której ciągle coś się dzieje, a on nie za bardzo chce mieć dzieci; ceni sobie spokój i porządek? Tak, nasze myślenie się zmienia pod wpływem drugiej osoby (i Boga, który ma dla nas często inny plan niż nam się wydaje), ale podobne spojrzenie na życie jest bardzo ważne.

5.       Przypatrz się temu jak on traktuje bliskie mu osoby. Czy szanuje swoich rodziców? Jak odnosi się do swojej mamy i sióstr? Czy ma bliskich przyjaciół lub przyjaciela? Nie daj się zwieść, jeśli odnosisz wrażenie, że z wszystkimi naokoło wydaje się mieć zepsute relacje… oprócz ciebie. To powinno być dla ciebie czerwonym światłem.

6.       Twoja rodzina i przyjaciele mogą się mylić. I to nie oni powinni decydować o tym z kim zwiążesz się do końca życia. Ale to oni właśnie znają cię najlepiej. Nie uważam, że powinnyśmy pytać wszystkich dookoła co myślą o naszym wybranku, bo to może się źle skończyć. Ale jeśli od większości twoich najbliższych słyszysz słowa przestrogi co do twojego ukochanego, to warto się nad tym zastanowić. Twój przyszły mąż powinien wydobywać z ciebie to co najlepsze, nie to, co najgorsze.

Jeszcze jedno. Jeśli przez relację z nim zaczynasz odizolowywać się od tych których kochasz – jest to wieki znak ostrzegawczy. Związek pary, która od początku do końca skupia się wyłącznie na sobie, nie widząc świata poza sobą, to związek toksyczny i niestety nie prowadzi do niczego dobrego.

7.       Czy jesteś sobą przy nim? Czy możesz swobodnie i bez obawy wyrażać przy nim swoje zdanie? Czy czujesz się kochana i szanowana? Czy twój przyszły mąż jest (lub powoli staje się) twoim najlepszym przyjacielem i wiesz, że możesz mu ufać i na nim polegać?

To bardzo ważne. Kiedy ‘chodzicie’ z sobą, najprawdopodobniej nie musisz polegać na nim jeśli chodzi o twoje podstawowe potrzeby. Możliwe, że zapewniają je ciągle twoi rodzicie. Być może jesteś już niezależna. Może jednak przyjść taki czas, że będziesz musiała całkowicie polegać na twoim mężu. Jeśli zachorujesz. Będziesz w zaawansowanej ciąży lub tuż po urodzeniu dziecka. Czy czujesz, że twój mąż będzie mógł i chciał się tobą zaopiekować? Nie mówię tutaj o sytuacji finansowej, ale o postawie, o gotowości do służenia drugiej osobie. Tego samego przecież on będzie oczekiwał od ciebie.

8.       No właśnie. Czy ty jesteś gotowa być czyjąś Żoną? Wiem, że to jest trochę tak jak z decydowaniem się na dzieci: ‘nigdy się nie jest do końca na to gotowym’ i dopiero codzienne życie uczy nas jak sobie w danej sytuacji poradzić.

Ale uwierz mi, można być niegotowym do małżeństwa. Ja dziękuję Bogu za to, że T. nie oświadczył mi się 2 lata wcześniej, bo pewnie powiedziałabym TAK (dlatego właśnie, że byłam nie gotowa i nawet o tym nie wiedziałam!).

Czy jesteś gotowa na to, żeby postawić potrzeby drugiej osoby nad swoimi? Czy jesteś świadoma tego, że małżeństwo jest wielkim skarbem, o który trzeba się troszczyć, często kosztem naszego komfortu i ego?

Czy chciałabyś… wziąć ślub z samą sobą?

9.       To może wydawać się oczywiste, ale… czy lubisz spędzasz czas z tą osobą? Biorąc pod uwagę to, że statystycznie spędzicie z sobą kolejne 50 lat życia, lepiej żebyście się dobrze bawili będąc razem!

Nie zapominajmy też o innym, bardzo ważnym aspekcie małżeństwa jakim jest intymność. Naprawdę nie musisz ‘testować’ tego zagadnienia, żeby wiedzieć czy ta druga osoba pociąga cię fizycznie. Z kolei jeśli nie możesz znieść jego zapachu, a myśl o pocałunku sprawia, że jest ci niedobrze, to warto się nad tą relacją zastanowić!

10.   Na koniec, bardzo polecam Wam zrobienie kursu przed-małżeńskiego. Nam on niesamowicie pomógł przygotować się do tej wielkiej przygody jaką jest małżeństwo.  Znaliśmy się bardzo dobrze (zarówno te dobre jak i gorsze strony), więc wiedzieliśmy w co się pakujemy (!), ale dzięki kursowi byliśmy wyposażeni w wiedzę i umiejętności, które okazały się niezastąpione w momencie kiedy nadeszła rzeczywistość (np. jak rozwiązywać konflikty, jak poradzić sobie z przeszłością, która ma wpływ na naszą relację, jak odciąć pępowinę która trzyma nas ciągle przy rodzicach etc).

Tutaj więcej informacji na temat kursów, które polecam.

facebook-like

 – – – – – – – – – – – – – – – – – 

Post publikowany także na portalu

deon logo


12 thoughts on “Skąd Mam Wiedzieć, Że to TEN?

  1. Witam
    moim zdaniem jeżeli już przed ślubem pojawiają się wątpliwości czy to ten jedyny to trzeba się zastanowić przez chwile nad sensem wspólnego życia .
    właśnie to wątpliwości moga wszystko zepsuć .
    Kocham jestem kochana to ten jedyny do końca życia to po co te wątpliwości i wtedy to jest miłość aż po grób .
    uwiecie mi wiem co pisze
    Zakochana i najszczesliwsza.
    chyba ze jest ktoś kto myśli inaczej?

  2. Bardzo fajny blog i pomocny post (szczególnie, gdy nachodzą cię wątpliwości i nie wiesz jak sobie z nimi poradzić- dzięki!). Pozdrawiam, z Panem Bogiem +
    :)

  3. Świetnie to ujęłaś, bardzo dobry post na pewno do polecenia tym, co dopiero zamierzają zawrzeć związek małżeński.
    O kursie przedmałżeńskim mam identyczne zdanie jak Ty, każdy na niego powienien chodzić, a tak wielu ludzi omija go szerokim łukiem

    1. Hej Killerko, dzięki, że do mnie zajrzałaś;)
      Wczoraj jak powiedziałam koledze z pracy, że idę wieczorem na kurs małżeński, to spojrzał się na mnie jak na wariatkę. Ale wystarczy tylko spojrzeć na statystyki rozwodów, żeby wiedzieć, że naprawdę potrzebujemy każdej pomocy….!
      Do niebawem, będę zaglądać też do Ciebie!

  4. Katolicy punkt 10 mają przed ślubem obowiązkowy.;) Za to zawsze się zastanawiałam, jak to jest z kursami przedmałżeńskimi u innych. Wy chyba zielonoświątkowcami jesteście prawda? Dobrze wywnioskowałam?

    Ale na ten kurs małżeński Alfa, to coś czuję, że mężnego spróbuję namówić i uśmiechnąć się ładnie do proboszcza, żeby zorganizował.;p

    1. Dobrze wydedukowalas drogi Watsonie:)
      Chcialam zawsze zeby ten blog byl o nas, o malzenstwie i o Bogu a nie o kosciele do ktorego chodzimy dlatego tez celowy brak wzmianek o nim:)
      W protestanckich kosciolach jest raczej tak, ze sie zacheca do zrobienia takiego kursu ale nie jest to obowiazkowe.
      Ja polecam bardzo:)
      Tak, kurs Alfa super sprawa, mozna online kupic wszystkie potrzebne materialy i po prostu ‚puscic’ DVD, a pary pozniej robia odpowiednie zadanie domowe, choc wiadomo, lepiej zeby to wszystko prowadzil ktos (lub ktosie) o odpowiednim przygotowaniu:)
      My teraz przygotowywujemy sie zeby prowdzic ten kurs 2=1 dla malzenstw!:****

    1. Dziekuje…!
      Tak, nielatwe sa te ‚kryteria’. Ale mysle dla wlasciwej osoby nie beda niczym nadzwyczajnym…
      Pozdrawiam serdecznie!
      Ps. Zagladalam wlasnie dzis na Twojego bloga, fajnie sie u Was dzieje:) x

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s